Komu pomagamy?

 

1. OFIAROM PRZEMOCY - KOBIETOM I ICH DZIECIOM

2. OFIAROM WSPÓŁCZESNYCH FORM NIEWOLNICTWA (HANDLU LUDŹMI)

3. KOBIETOM W KRYZYSIE ŻYCIA...

 

Ad 1. O przemocy

Prze-MOC - to wszelkie działania, które mają pozbawić człowieka sił do życia.
 
Gdy jesteśmy szczęśliwi, to potrafimy się uczyć, pracować, tworzyć z radością, cieszyć się każdym dniem i relacjami z ludźmi. Jest to możliwe, jeśli sami czujemy się kochani, mamy poczucie własnej wartości, mamy możliwość decydowania o swoich wyborach, co do ubioru, podejmowaniu takiej, a nie innej pracy, spędzania wolnego czasu, miejsca zamieszkania, itd.
 
Jest przemoc jawna, która zostawia ślady na ciele i ta, o której się mówi, że jest „w białych rękawiczkach”. Śladów na ciele nie widać, ale niszczy w nas moc do życia. Sprawcy to najczęściej ci, którym zaufaliśmy i których kochamy, przed którymi „otworzyliśmy serce”. Używają słów, manipulacji, szantażu emocjonalnego, „wpuszczając” tzw. poczucie winy,  które poniżają i niszczą poczucie własnej wartości i chęć robienia czegokolwiek dla siebie. Zabierają nam prawo do myślenia o sobie jako osoby wartościowej, mającej prawo do bycia szczęśliwymi. 
 
Najwięcej zła mogą zrobić ci, którzy dają nam „wyposażenie” na całe życie, czyli rodzice, używając treści wprost i nie wprost, np.: ”ty, to do niczego się nie nadajesz”, ”jesteś nieudacznikiem”, ”wyglądasz jak dzi…’’, „przez ciebie mam nieudane życie”, „ty nic nie potrafisz”, „kto by z tobą chciał żyć”, ”ludzie mówią, że jesteś beznadziejną matką, pracownikiem”. Druga grupa to współmałżonkowie, partnerzy życiowi i zawodowi, przyjaciele. Czyli ci, których obdarzyliśmy bezgranicznym zaufaniem i uczuciem. Od których nie spodziewamy się zagrożenia, traktowania przedmiotowego, nielojalności.
 
Sprawcy wykorzystują ubóstwo emocjonalne ludzi, którzy mają trudne warunki w relacjach rodzinnych, udają rozumiejących i wspierających przyjaciół obdarowując prezentami i opieką. Szczególnie narażeni są ludzie porzuceni przez biologicznych rodziców. Ciągle z ogromną tęsknotą podświadomie poszukują opieki, miłości, matki i ojca. W takich sytuacjach człowiek w kryzysie chce się często ratować ucieczką. Sprawcy oferują pomoc materialną „do zwrotu”. Cena za wolność jest „bardzo wysoka”. Jest to wiązanie nie tylko materialne, ale i emocjonalne względem „wybawcy”.
 
Życie szczęśliwe nie może opierać się na strachu. Najbardziej bezbronne są dzieci, które często, nawet, jeśli nie są bezpośrednimi celami aktów przemocy, to są świadkami poniżania się rodziców, świadkami agresji. Stają się narzędziami, by dorośli mogli sobie „dokopywać”, pod pozorem dobra dzieci.
 
„Rezygnacja z przemocy to zgoda na ujawnienie się tego, co pozytywne wewnątrz nas. Chodzi o to, by dać się zdominować przez miłość, szacunek, zrozumienie, wdzięczność, współczucie i troskę innych, zamiast koncentrowania na sobie, egoizmu, chciwości, nienawiści, uprzedzeń, podejrzliwości i agresji obecnych w naszym myśleniu.”
Arun Gandhi
 
Ośrodek Stowarzyszenia, prowadzi program terapeutyczny, który pozwala na uczenie się metod wspierania dzieci.
 
Kobiety mogą przyjrzeć się swoim relacjom, jakie tworzą jako matki, spojrzeć w przeszłość, by zyskać moc do życia tu teraz, jak i w przyszłości.
 

Ad 2. O zjawisku handlu ludźmi

Handel ludźmi jest zjawiskiem, które kojarzy nam się z książek historycznych czy sensacyjnych lub z filmów. Natomiast problem ten jest obecny dzisiaj, a także tu, w Polsce, może nawet obok Ciebie. 
 
Z człowieka i jego ubóstwa materialnego i psychicznego, utworzono sobie źródło dochodu. Oprawcy wykorzystują trudną sytuację finansową ofiar, kryzys więzi, zazwyczaj kobiet i dzieci. 
 
Niestety, jak dotychczas, powstało bardzo niewiele instytucji, które zajmują się tym problemem. Dlatego jako Stowarzyszenie od 2001 r. staramy się przeciwdziałać, jak i pomagać ofiarom handlu krajowego i zagranicznego.     

Co to jest handel ludźmi? 

 

Handel ludźmi jest to:
  • werbowanie, transport, przekazywanie, przechowywanie lub przyjmowanie osób
  • z zastosowaniem gróźb lub użyciem siły lub też z wykorzystaniem innej formy przymusu, uprowadzenia, oszustwa, wprowadzenia w błąd, nadużycia władzy lub wykorzystania słabości, wręczenia lub przyjęcia płatności lub korzyści dla uzyskania zgody osoby mającej kontrolę nad inną osobą, w celu wykorzystania
  • wykorzystanie obejmuje jako minimum: wykorzystanie prostytucji innych osób lub inne formy wykorzystania seksualnego, pracy lub usługi o charakterze przymusowym, niewolnictwo lub praktyki podobne do niewolnictwa, zniewolenia albo usunięcie organów
Zgoda ofiary handlu ludźmi na zamierzone wykorzystanie nie ma znaczenia, jeżeli posłużono się którąkolwiek z metod wyżej wymienionych.
Werbowanie, transport, przekazanie, przechowywanie lub przyjęcie dziecka celem jego wykorzystania uznawane jest za "handel ludźmi" nawet wówczas, gdy nie obejmuje żadnej z metod wyżej wymienionych.
„Dziecko" oznacza osobę, która nie ukończyła osiemnastego roku życia.
 

Ww. defincja powstała w 2000r. na na konwencji Narodów Zjednoczonych w Palermo

 

Polska jest krajem pochodzenia ofiar, tranzytowym, jak i docelowym szczególnie dla ofiar zza granicy wschodniej (gł. Ukraina, Bułgaria, Rumunia, Białoruś).

 

Niestety handel krajowy cały czas się rozwija, a jego skala wciąż rośnie. Najczęściej werbowane są kobiety i dziewczęta do prostytucji. Werbownicy wykorzystują deficyty emocjonalne, kryzysy rodzinne, a szczególnie ubóstwo dziewcząt i kobiet. Osoba, która uwolni się od sutenerów, handlarzy kobietami lub sama podejmie decyzję o zmianie swojego sposobu życia bez pomocy innych, nie ma szans. Bardzo często nie może liczyć na wsparcie rodziny. Jest naznaczona społecznie, niesie ogromny ciężar przemocy i wykorzystania, będąc często świadkiem wielu przestępczych działań. Werbownicy potrafią latami „oswajać ” swoje potencjalne ofiary dając ubrania,  pieniądze, wsparcie, „zrozumienie” życiowej sytuacji. To taki program „dobrego wujka”, czyli budowania zaufania. Szczególnie dotyczy to osób nieletnich, ale nie tylko. Takie osoby nie przeczuwają, że mogą być użyte jako „towar” przynoszący pieniądze.

Oprac: Stowarzyszenie Po MOC
 

Ad 3. O przymuszonej prostytucji

Najczęściej uważa się, że jedynym powodem, który wpływa na rozpoczęcie procederu prostytucji jest chęć uzyskania szybkich korzyści finansowych i materialnych.
 
I na pewno jest to ważny czynnik, choć nie jedyny.
 
Przecież wiele osób, które mają trudności finansowe lub doświadczają sytuacji kryzysowych w rodzinie, szuka innych możliwości zdobywania pieniędzy. I rozwiązuje swoje problemy finansowe i rodzinne nie biorąc w ogóle pod uwagę sprzedawania własnego ciała.
 
Czym zatem kierują się osoby, które „sprzedaż swego ciała” wykorzystują jako środek do rozwiązania przeróżnych problemów?
 
Z doświadczenia pracy Stowarzyszenia z ofiarami „przymuszonej prostytucji” wynika, że źródło decyzji najczęściej tkwi w historii ich życia. 
 
W sposobie, w jaki dzisiejsze ofiary były „zaopiekowane” jako dzieci oraz we wzorcu, jaki sobie przyswoiły podczas przywiązania do rodziców/opiekunów. Niezwykle istotne okazuje się to, czy były zaspakajane potrzeby dziecka (brak porzucania - stałość opiekuna będącego w kontakcie z dzieckiem; jakość relacji; doświadczanie miłości, przytulenia; zadbania o podstawowe potrzeby: jedzenia, wypoczynku, higieny, itp.).
 
Dlatego mówimy o „przymuszonej prostytucji”. Gdzie przymus do prostytucji, rozumiemy jako zewnętrzną lub wewnętrzną siłę, która popycha do destrukcyjnego sposobu radzenia sobie z trudnościami życiowymi albo do zabezpieczenia podstawowych potrzeb człowieka.
 
Prostytucję postrzegamy jako jedną z form samobójstwa, które jest rozciągnięte w czasie.
 
„Przymuszona prostytucja” jest naszą własną i roboczą definicją stanowiącą punkt wyjścia do szczegółowych badań, w tym zakresie.
Oprac: S. Anna Bałchan, Stowarzyszenie Po MOC
 

Kopiowanie jakichkolwiek artykułów lub opracowań znajdujących się w serwisie: www.Po-MOC.pl  jest możliwe wyłącznie za podaniem źródła (tj. bezpośredniego linku) oraz autorów, jeśli Ci zostali wymienieni.